Forum MUGEN Strona Główna
Forum MUGEN Strona Główna -> Proźby i Pytania-> polska
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
polska
PostWysłany: Śro 10:02, 30 Sie 2017
aaa4
Człowiek
Człowiek

 
Dołączył: 25 Sie 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10




Gliniarze chcieli sie dowiedziec, jak sie ci chlopcy nazywali i jak wygladali, na to ja cos tam im naplotlam. Spisali moje dane. Za chwile mieli juz odpowiedz z komisariatu i jeden z nich powiedzial: - No to pojdziesz z nami. Jest meldunek o twoim zaginieciu.

Gliniarze byli calkiem przyjemni. Pozwolili mi zapakowac do plastikowej torby dwa dreszczowce i napisac do Detlefa list. Napisalam mu: Kochany Detlefie, jak sie pewnie domyslasz, wlasnie wpadlam. Dalsze wiadomosci pozniej. Caluje goraco. Twoja Christiane. Przykleilam to tasma do drzwi mieszkania.

Najpierw zabrali mnie na komisariat Friedrichstrasse, a potem do aresztu zbiorczego. Wsadzili mnie tam do takiej celi jak z westernu. Autentycznie same kraty zamiast scian. Drzwi zrobione z pretow zamykaly sie z takim samym hukiem, jak u szeryfa z Dodge City, klucz w zamku tez zgrzytal tak samo. Stalam tak, rekami trzymajac sie pretow, i dosyc nieswojo sie czulam. Nie chcialam sie zastanawiac, jak bardzo nieswojo, wiec polozylam sie na pryczy i zasnelam, bo bylam dosyc przymulona. Potem przyniesli mi naczynie na mocz do analizy i kubelek do podstawienia, zebym nie obsiusiala podlogi. Kazdy, kto przechodzil, mogl sobie elegancko zobaczyc, jak sikam. Caly dzien nie dostalam nic do jedzenia ani do picia.

Gdzies tak wieczorem przyszla moja mama. Najpierw przeszla obok kraty i nawet na mnie nie spojrzala. Widac miala cos najpierw do zalatwienia z gliniarzami. Potem otworzyli drzwi do celi, mama powiedziala "dobry wieczor" jak do kogos zupelnie obcego i wziela mnie bardzo silnie pod reke. W samochodzie czekal Klaus, facet mojej mamy. Mama normalnie wepchnela mnie do wozu i siadla obok. Nikt sie nie odzywal. Klaus widac pobladzil, bo prulismy przez caly Berlin. Pomyslalam: Cymbaly, nawet nie potrafia dojechac do Kreuzberg.

Kiedy podjechalismy do stacji benzynowej, powiedzialam do mamy, ze jestem glodna i czy by mi nie kupila ze trzech batonow z wiorkami kokosowymi. Wysiadla i kupila, co chcialam.

Po drugim batonie zrobilo mi sie niedobrze. Klaus musial sie zatrzymac, zebym mogla zwymiotowac. Pojechalismy na autostrade polnocna i juz wiedzialam, ze nie jedziemy do domu. Myslalam, ze moze do zakladu i, ze niedlugo stamtad prysne. Potem zobaczylam tablice Port lotniczy Tegel i pomyslalam: No nie, to juz szczyty. Chca cie wywiezc z Berlina.

Wysiedlismy na lotnisku. Mama od razu zlapala mnie znowu pod ramie. Wtedy odezwalam sie po raz drugi od chwili naszego spotkania: - Moze bys mnie tak laskawie puscila. - Powiedzialam to bardzo powoli, akcentujac kazde slowo. Przestala mnie trzymac, ale caly czas byla tuz przy mnie. Klaus ubezpieczal z tylu i tez byl czujny. Bylam jakas taka bezwolna. Myslalam: Niech [link widoczny dla zalogowanych]
robia, co chca. Ze mna i tak nic juz im nie wyjdzie. Tak sie wtedy czulam. Kiedy mama prowadzila mnie do wyjscia, nad ktorym byl napis Hamburg, rozejrzalam sie jednak, czy nie daloby sie jakos prysnac. Ale bylam za bardzo bezwolna, zeby probowac.

Hamburg. Strasznie mnie to trzasnelo. W takiej dziurze, jakies piecdziesiat kilometrow od Hamburga, mieszkala moja babcia, wujek z ciotka i moim ciotecznym bratem. Uwazalam ich za ostatnich koltunow. Dom taki wylizany, ze normalnie nie do zycia. Ani pylka. Nieraz godzinami lazilam tam po mieszkaniu na bosaka, a wieczorem mialam takie czyste nogi, ze nawet nie musialam ich myc.

W samolocie udawalam, ze czytam swojego dreszczowca. Nawet zmeczylam pare stron. Mama dalej milczala jak kamien. Nawet mi nie powiedziala, dokad mnie transportuje.

Kiedy stewardesa wypowiedziala te swoja formulke: "Mam nadzieje, ze lot byl dla panstwa przyjemny", zauwazylam, ze mama placze. Potem zaczela niesamowicie szybko mowic, ze zawsze chciala tylko mojego dobra i, ze ostatnio jej sie snilo, ze leze niezywa w jakiejs toalecie, nogi powykrecane, wszedzie naokolo pelno krwi, bo jakis handlarz mnie zamordowal i musiala mnie identyfikowac.

Zawsze mi sie zdawalo, ze mama ma jakies zdolnosci parapsychologiczne. Kiedy wieczorem mowila "Dziecko, zostan w domu, mam zle przeczucia", to od razu albo ladowalam sie w jakas oblawe, albo ktos mnie wyrolowal czy inne jakies afery. Od razu przypomnial mi sie Piko, ze go zrobilismy w jajo, i ci jego kumple alfonsy. Pomyslalam sobie, moze [link widoczny dla zalogowanych]
rzeczywiscie mama uratowala mi zycie. Dalej sie juz nie zastanawialam. Nie chcialam po prostu. Od czasu nieudanego "zlotego strzalu" w ogole nie chcialam sie juz nad niczym zastanawiac.

Na lotnisku w Hamburgu poszlam z ciotka, ktora po nas przyjechala i z mama do restauracji, bo mama miala wracac zaraz nastepnym samolotem. Zamowilam florida-boy*. Nie mieli na tym zakichanym lotnisku. Pomyslalam sobie, co za dziura z tego Hamburga, jesli nie maja nawet florida-boy. W ogole nie wzielam sobie nic do picia, chociaz suszylo mnie jak diabli.

Potem mama z ciotka zaczely mi okropnie truc. Przez pol godziny


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Forum MUGEN Strona Główna -> Proźby i Pytania -> polska
 
 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

  
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group

Regulamin

Design by: Infected-FX